Dlaczego porażka to nie jest koniec świata?

Bardzo wiele osób nie podejmuje w ogóle wyzwań z obawy przed porażkami… Dlaczego jednak nie należy aż tak bardzo obawiać się niepowodzeń? Jak nauczyć się żyć z porażkami i wyciągać z nich pozytywy? O tym wszystkim przeczytacie w dzisiejszym wpisie.

Dlaczego nie należy bać się porażek?

Nie brakuje osób, które rezygnują ze swoich marzeń, ponieważ boją się, że prędzej czy później polegną… Jest to bardzo błędne podejście do tematu. Pamiętajcie, że z takim podejściem nikt nigdy nie osiągnąłby żadnych sukcesów. Musicie sobie uświadomić, że porażka to nie jest koniec świata. Trzeba być po prostu na ten fakt przygotowanym. Warto wiedzieć, że nawet największe osobistości – czy to ze świata biznesu, filmu, muzyki czy sportu – mają w swoim życiu nie tylko wzloty, ale również i upadki. Ich przewagę nad innymi jest to, że doskonale zdają sobie sprawę, że trudne momenty kiedyś przyjdą. Są na to przygotowani i wiedzą, jak zarządzać kryzysem. Nie boją się porażek, ponieważ mają świadomość tego, że nie można wiecznie być „na fali”. Zdają sobie też sprawę, że każda porażka może być początkiem czegoś nowego, lepszego. Nie należy zatem panicznie obawiać się takich sytuacji.

Każda porażka to szansa na wyciągnięcie wniosków na przyszłość

Bez wątpienia najgorzej jest wtedy, kiedy przegrana jest dla kogoś na tyle dołująca, że dana osoba nie potrafi pozbierać się i finalnie rezygnuje ze swoich postanowień czy marzeń itp. Przykłady? W naszym kraju nie brakuje ludzi, którzy chętnie zapisują się na kursy języków obcych. To, że na przykład komuś nie wyszedł test sprawdzający nie oznacza, że trzeba całkowicie rezygnować ze swojego postanowienia. Warto zaznaczyć, że każde niepowodzenie może być bowiem cenną lekcją. Wiele osób twierdzi, że nic tak nie wzbogaca doświadczenia, jak… właśnie porażki. Każde niepowodzenie to szansa na to, aby zastanowić się, co poszło nie tak. Dzięki temu można przeanalizować konkretne sytuacje i zweryfikować swoją postawę. To szansa na to, aby dokładnie dowiedzieć się z czego tak naprawdę powstały porażki. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wysunąć konstruktywne wnioski, które zaprocentują w przyszłości. Trzeba podkreślić, że porażka to nie jest koniec świata. Ten metaforyczny „koniec świata” nastąpi wtedy, kiedy dana sytuacja Was całkowicie załamie albo po prostu kiedy uznacie, że… kompletnie nic się nie stało i dalej będziecie popełniać jedne i te same błędy.

Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni!

Uważamy, że to powiedzenie najlepiej puentuje cały artykuł. Nie możecie obawiać się porażek. Niepowodzenie – nawet z pozoru najgorsze – to nie jest koniec świata. Musicie być na nie przygotowani i wiedzieć, co robić, kiedy one nastąpią. Pamiętajcie, że porażka paradoksalnie stwarza Wam szansę, aby na drugi raz zaprezentować się po prostu lepiej. Dzięki temu możecie sobie udowodnić, że uczycie się na błędach. Jeśli wyjdziecie cało z danej opresji, to w przyszłości będziecie mocniejsi i łatwiej będzie Wam krok po kroku zbliżać się do osiągnięcia konkretnego sukcesu.