Przestań! Myśl pozytywnie!

3 Mar , 2016 life

Jak często słyszycie te słowa? Pomaga? Pozytywnie, czyli jak? Okazuje się, że nasze samopoczucie zależy od stosunku pozytywności względem negatywności.  Prawdopodobnie bardziej niż się spodziewamy wskaźnik pozytywności, zależy od dawki  negatywności jaką serwujemy sobie na co dzień. Należy zwrócić uwagę, że nawet jeśli nasz poziom pozytywności jest na wysokim poziomie, równie wysoki wskaźnik negatywności może sprawić, że bilans wychodzi na zero.

bottle-in-negative-1-1539997-640x480

Nie bądźmy jednak dla siebie zbyt surowi. Celem jest zmniejszenie, a nie całkowita eliminacja negatywności. W wielu sytuacjach okazuje się ona bardzo użyteczna i adekwatna. Żal po stracie, obawa przed kimś lub czymś co może nam zagrażać, gniew na niesprawiedliwość pozwalają nam być bardziej obiektywnymi. Pomaga dopóki jest adekwatna. Z nadwyżką warto popracować, ponieważ  z czasem staje się ona niszcząca i przytłaczająca.

Zdarzyło Wam się kiedyś wpaść w spiralę negatywnych myśli? To sytuacja, w której jedna niewinna myśl powoduje lawinę myśli, która z każdą chwilą coraz mocniej zalewa nasz umysł i prowadzi do naprawdę podłego nastroju, a nawet ataku paniki. Nie zadzwonił/a  – pewnie robi coś ciekawszego – albo z kimś ciekawszym – nie obchodzę go/jej – zdradza mnie – nikomu nie można ufać – nikt mnie już nigdy nie pokocha – nie mam przyjaciół –  umrę w samotności! Brzmi chociaż trochę znajomo? Jak sobie z tym radzić?  Proponuję zacząć od myślenia o faktach! Im wcześniej uda się ten potok myśli złapać i zanegować odnosząc się do racjonalnego myślenia, tym szybciej uda nam się wrócić do równowagi, a po pewnym czasie być może nawet jej nie tracić.

Innym przejawem zapadania się w negatywność jest ruminacja. Jest to styl myślenia polegający na rozpamiętywaniu trudnych momentów i  uczuć. Badania wykazały, że gdy jesteśmy w złym nastroju, nasza pamięć podsuwa jedynie negatywne wspomnienia. Ze smutkiem jest podobnie jak z gniewem, zbyt silne skupianie się na nim powoduje ich eskalacje. Pierwszym krokiem jest rozpoznawanie momentu, w którym ów cykl się zaczyna, ponieważ dzięki temu możemy podjąć z nim walkę.  Dobry sposobem jest zdrowe odwracanie uwagi od napływających myśli. Piszę zdrowe ponieważ alkohol, narkotyki,  jedzenie i media w dużej ilości nie są najlepszym wyborem. Alternatywą jest telefon do znajomego, zajęcie się rozmową, pomoc komuś innemu dzięki czemu przestaniemy skupiać uwagę na sobie, sport lub jakiekolwiek inne interesujące zajęcie. Nawet najmniejsze czynności pozwalają przerwać cykl ruminacji.

Ostatnio dużo mówi się o uważności. Pierwszym zachodnim uczonym który stworzył psychologię uważności opartą na praktykach buddyjskich był Jon Kabat-Zinn. Definiuje on uważność jako ” szczególne ukierunkowanie uwagi: celowe, skupione na chwili obecnej i nieosądzające”. Chodzi o to, aby przeżywać swoje doświadczenia wewnętrzne ze świadomością i bez osądzania. Zatrzaśnięcie się w windzie może być po prostu niezależną od wszystkiego awarią, która czasem się zdarza.  Duża część ludzi ma jednak tendencję do widzenia takiego wypadku jako zmowę wszystkich złych mocy świata przeciwko nim, karę za złe postępowanie, spisek który ma przeszkodzić w osiągnięciu celu. Dzięki ćwiczeniu uważności możemy uwolnić się od tego rodzaju fantazji.

Dbając o swój pozytywny nastrój warto również zwrócić uwagę na rzeczy, które być może nieświadomie wpływają na pobudzanie negatywności. Słuchanie wyłącznie smutnej muzyki, oglądanie filmów napakowanych agresją i złymi emocjami, przebywanie wśród źle nastawionych ludzi, ciągłe „obdarzanie” się złośliwościami i sarkastycznymi uwagami z pewnością nie pomaga w walce z negatywnością. Nie zachęcam do całkowitego wyzbycia się tych zachowań, ale do zadbania o tak ważny w naszym życiu balans.

Im bardziej uda nam się zmniejszyć negatywność w sobie, tym więcej pozytywności wysunie się na pierwszy plan sprawiając, że nasze życie będzie dużo przyjemniejsze.

Iwona-Zdeb1Autorem tekstu jest Iwona Zdeb – Coach, dietetyk i początkujący psycholog. Dwa i pół roku temu pożegnałam się z korporacją i wywróciłam swoje życie do góry nogami w poszukiwaniu swojej drogi i … znalazłam ją. Pracuję z osobami chcącymi wprowadzić w swoim życiu zmiany , zarówno te zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Pomagam osiągnąć prawidłową wagę, wprowadzić zdrowe nawyki, odnaleźć motywację. Coachingowo zajmuję się life coachingiem. W czasie wolnym podróżuje daleko i blisko, uprawiam dużo sportu, spędzam czas z najlepszymi przyjaciółmi na świecie i swoim kotem Przypałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *